Moja emerytura w bitcoinach. Blog o alternatywnej formie oszczędzania w kryptowalutach. Dodatkowy filar emerytalny, czyli eksperyment na lata.

Page 12 of 12

Pierwszy miesiąc – wynik – 01.08.2015

Pierwszy miesiąc eksperymentu za mną. Musiałem uruchomić excela i policzyć dokładnie jaka jest sytuacja.
Dotychczas zainwestowałem 175 PLN. Na dzień 01.08.2015 wartość moich oszczędności wynosi 195.35 czyli stopa zwrotu to 11.63%.
Dokonałem również kolejnego zakupu:
0.067929 BTC po kursie 1161 PLN
2.807 LTC po kursie 18.7 PLN
1.799 DASH po kursie 0.012567 BTC
23926 DOGE po kursie 0.00000063 BTC

Pierwsze zakupy

01.07.2015 – pierwsze zakupy przede mną. Zgodnie z planem przeznaczam na ten cel 175 PLN.
Za 78.75 PLN kupiłem bitcoiny po kursie 1055 PLN co daje 0.074645 BTC.
Za 52.50 PLN kupiłem litecoiny po kursie 16.715 co daje 3.141 LTC.
Za pozostałe 43.75 przeznaczone na DASH i Dogecoiny również kupiłem bitcoiny a następnie zamieniłem na własciwe monety na serwisie coinnector.
Moje wymiany emerytalne są zresztą doskonałym przykładem użycia tego serwisu – raz zdefiniowany kanał np. BTC-> DASH będę używał w przyszłości nie wracając juz nigdy na ich stronę www.

Ile będę odkładał na moją emeryturę?

Nie chciałem ustalać żadnej sztywnej kwoty. No bo wiadomo – inflacja, wahania na rynkach finansowych itd… Uznałem więc, że wartość comiesięcznej inwestycji będzie zależna od płacy minimalnej w Polsce . W roku 2015 jest to kwota 1750 PLN. A ja będę co miesiąc inwestował 10% tej kwoty czyli 175 PLN. I co roku będę rewaloryzował tę kwotę zgodnie z płacą minimalną w Polsce.

Mój koszyk emerytalny :-)

Aktualnie funkcjonuje w internecie kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset, kryptowalut. Większość z nich nie ma wielkiego sensu :-), praktycznie każdy może stworzyć nową kryptowalutę. Masz na imię Wojtek – stwórz sobie WojtekCoin i probuj ją promować. Nie przewiduję sukcesu jeśli w znaczący sposób nie odróżnisz jej od konkurencji. Do mojego koszyka emerytalnego wybrałem 4 kryptowaluty i nadałem im procentowe wartości oznaczające ich występowanie w koszyku. Dokonując wyboru opierałem się na własnym – już kilkuletnim – doświadczeniu w branży kryptowalut, wartości kapitalizacji danej kryptowaluty (market cap) i cechach odróżniających je od innych monet na rynku. I tak wybrałem:

  • BTC – bitcoin – 45%
  • LTC – litecoin – 30%
  • DASH – Dash – 15%
  • DOGE – Dogecoin – 10%

Dlaczego akurat te waluty? Bitcoin jest dość oczywisty – był pierwszy. Jego kapitalizacja jest ponad 30 razy większa niż następnej waluty. O popularności nie wspomnę :-) Litecoin – historycznie był drugi. Jest zabawką chińczyków. Potrafi dać zarobić naprawdę dużo. Ma przyzwoitą kapitalizację i jest notowany na wielu poważnych giełdach. DASH – kiedyś nazywał się DarkCoin. Teraz nazywa sie Digital Cash – w skrócie DASH. Jest to pierwsza od wielu lat kryptowaluta, która ma naprawdę dobrze przemyślane i wartościowe technologie zawarte w kodzie. Jest faktycznie nowatorska i inna od całej reszty. I ma aktywnych, konsekwentnych developerów. DOGE – dogecoin zwany roboczo pieseł-coin :-) Jest to waluta z bardzo dynamicznie działająca społecznością, która buduje wartość waluty. No i tak to sobie wymyśliłem.

Co i jak?

Musiałem wymyślić jak i co odkładać . Odpowiedź na pytanie „jak?” jest dość prosta. Ponieważ nie planuję wydawać odkładanych pieniędzy w najbliższym czasie – jedyną sensowną opcją jest coldwallet (zimny portfel). Nazywa się „zimny” ponieważ nie jest podłączony do sieci internet czy nawet komputera. Adres kryptowaluty zostaje jednorazowo wygenerowany wraz z kluczem prywatnym. Na taki adres można latami przesyłać monety i oglądać stan tego konta. Dopiero żeby wydać monety – trzeba użyć zapisanego klucza prywatnego. Jest to najbezpieczniejsza wersja przechowywania – żadne wirusy czy ataki hackerów nie spowodują utraty odłożonych pieniędzy.
A „co” odkładać? Postanowiłem opracować koszyk kryptowalut. Nie deklaruję, że to zawsze będzie taki sam koszyk – może się w dłuższej perspektywie okazać, że dokonałem błędnego wyboru. Może się też okazać, że jakaś nowa kryptowaluta będzie na tyle innowacyjna, że pokona aktualnych liderów. W każdym razie nie mam zamiaru zmieniać zawartości koszyka częściej niż raz na rok.

No dobrze. Udało się. Zaczynamy.

No dobrze. Udało się. Zaczynamy. Wieloletni test emerytury z wkładem w kryptowalutach. A zaczęło się tak.
Jak jest z przyszłą emeryturą w Polsce, każdy chyba dobrze wie. Niewielkie szanse na cokolwiek sensownego, co pozwoliłoby godnie spędzić starość. Szczególnie, jeśli prowadziło się działalność gospodarczą. Szukając alternatywy trafiamy na różne rozwiązania. Trzeci filar, czwarty filar, IKE, fundusze inwestycyjne czy inne instrumenty finansowe, na których zarabiają głównie zarządzający. A może lokata bankowa? Za 4% rocznie? Śmieszne, prawda :-)
Jednym z moich licznych obszarów zainteresowań są kryptowaluty. Jest duża szansa, że słyszeliście o bitcoinie. Mniejsza szansa, że znacie litecoina czy dogecoina. Jeśli chcecie poznać stronę techniczną czy ekonomiczną kryptowalut – użyjcie google’a. Na potrzeby mojej emerytury wystarczy wiedzieć, że kryptowaluty działają jak gotówka w nowoczesnej wersji. Mają swoją wartość (są notowane na giełdach, mają swój kurs), można je bezpiecznie przechowywać, przesyłać natychmiastowo na dowolną odległość praktycznie bez opłat i – przy odrobinie wysiłku – są anonimowe. No i są na dzień dzisiejszy na początkowym etapie rozwoju. Każdy kto ich dotknie jest ciągle early adopterem, a to oznacza, że – z dużym prawdopodobieństwem – długofalowa inwestycja w kryptowaluty będzie bardzo opłacalna.

Newer posts »